Dla zmęczonych zwiedzających i degustujących wszystko co możliwe do degustacji: za 20 bahtów (ok 2zł) ryżowa zupa z wieloma nie do końca zidentyfikowanymi składnikami dostarczona przez miejscową dziewczynę naszego belgijskiego kolegi.
Czytaj więcej »Grog
Bangkok…widzę, myślę, czuję (kolejność losowa ;)): zapach Bangkoku (lekko słodkawy, zmieszany z wilgocią i rozkładającymi się resztkami jedzenia na chodnikach), morze kolorowych taksówek Corolli, nagabujących tuk-tukowców, masaż, backpackersi, Chang i oczywiście STREET FOOD!!!!! Na powitanie BKK udajemy się szybkim krokiem do ulicznej knajpy Penthai Food (rozkładającej się po godzinie 18 na chodniku a czasami na […]
Czytaj więcej »Pomimo wielomiesięcznych przygotowań okazało się, że pisanie własnego bloga nie należy do rzeczy łatwych.. nie ułatwia również duża dawka środka dezynfekującego nasze organizmy, dlatego też poprzednie wpisy należy traktować jako wypadek przy pracy tudzież efekt uboczny dezynfekcji… Do rzeczy: Bangkok tym razem powitał nas nieco mniejszym smrodem i nieco niższą temperaturą. Emocji na dzień dobry […]
Czytaj więcej »jest 2 w nocy i hermelin zjedzony …
Czytaj więcej »Wizyta w Pradze bez nespodanek. Hermelin, vyprazany syr i Gambrinus.
Czytaj więcej »
