Po kilku dniach rozpusty i niekontrolowanego trwonienia gotówki w Tajlandii jedziemy do taniego Laosu. W ramach urozmaicenia przeżyć, drogę do Luang Prabang postanowiliśmy pokonać Mekongiem. Choć opcja ze speedboatem zajmowała jedynie połowę czasu podróży wersją slow, zdecydowaliśmy się na opcję wolniejszą za to zdrowszą dla psychiki (i słuchu). Jako rzeczą różne źródła, 7 godzin podróży […]
Czytaj więcej »