Wiele osób pyta się nas czy opisywane tu wyprawy odbywamy za karę. Ciągłe przemieszczanie się, niewiele czasu na absolutne nicnieròbstwo (np.plażowanie), co druga noc w innym miejscu. Otóż pora raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości – pomimo niejednokrotnie gigantycznego zmęczenia, ciągłego niedspania i męczących transferów różnymi środkami lokomocji, zmieniające się jak w kalejdoskopie widoki i […]
Czytaj więcej »Kuala Lumpur
Okazało się, że w dzielnicy, której znajdował się nasz hotel znajduje się również największy „Wet Market” w Kuala Lumpur. Długo zastanawialiśmy się nad związkiem słowa „Wet” ze zwykłym targowiskiem. Na miejscu, brodząc w wodzie pochodzącej z topniejącego lodu i polewania ryb i mięsa, szybko zrozumieliśmy o co chodzi. Targowisko pomimo niezbyt przyjemnego zapachu – mieszaniny […]
Czytaj więcej »Jak już wspominaliśmy wcześniej, zaobserwowaliśmy że Malajowie uwielbiają jeść.. Ale jaka właściwie jest typowa malezyjska kuchnia? Na podstawie samej wizyty w Kuala Lumpur nie poczuliśmy się na siłach aby jednoznacznie ją zdefiniować. Na pewno wyczuwa się wpływy Tajlandii, Chin, Indii. Odwiedzając China Town w KL czy Bintang właściwie wchodzisz w ulice street foodu z każdego […]
Czytaj więcej »Przenosiny do stolicy Malezji – Kuala Lumpur przebiegły wyjątkowo bezproblemowo: najpierw 20 minut targowania się z Kambodżańskimi tuk-tukowcami o dolara, szybki dojazd do lotniska, bezproblemowa odprawa, dwugodzinny lot ze sporą dawka turbulencji, odprawa, przejażdżka szybka koleją z lotniska do miasta i podroż kolejką naziemną z dwoma przesiadkami do centrum. Wysiedliśmy w dzielnicy Chow Kit, […]
Czytaj więcej »


